Parę lat temu zabrałem na wakacje osobny aparat kompaktowy. Ciężki, zajmował pół plecaka, a i tak połowę zdjęć zrobiłem telefonem — bo był pod ręką. Od tamtej pory aparat leży w szafie. I chyba nie jestem tu wyjątkiem. Smartfon stał się głównym narzędziem do fotografii dla większości z nas — i dobrze, że producenci wzięli to wreszcie na poważnie.
Megapiksele. No tak, każdy producent je chwali. Ale szczerze mówiąc, to jeden z mniej ważnych parametrów. Liczy się przede wszystkim rozmiar sensora — im większy, tym lepiej radzi sobie w słabym świetle. Do tego stabilizacja optyczna OIS, która ratuje kadry robione w ruchu. I w sumie najbardziej niedoceniany element: oprogramowanie. Google, Apple i Samsung wkładają ogromne środki w algorytmy AI, które przetwarzają obraz po zrobieniu zdjęcia. To właśnie tam rozgrywa się większość magii.
Przyznam, że długo byłem sceptyczny wobec Pixeli. Specyfiakcja papierowa nie robi wrażenia — 50 Mpx, sensor Google Tensor G4. A potem znajomy pokazał mi zdjęcia zrobione nocą w mieście i szczęka opadła. Tryb Night Sight to po prostu inne ligle niż konkurencja. Inne firmy od lat próbują go dogonić. Aparat selfie 10,5 Mpx też nie zawodzi.
iPhone 16 to telefon który nie zaskakuje — i to jest jego siła. Nie robi zdjęć "wow" w specyficznych trybach, ale każde zdjęcie jest po prostu dobre. Procesor A18 z silnikiem Neural Engine obrabia obraz błyskawicznie, tryb portretowy działa bez kombinowania, nagrywanie 4K Dolby Vision to bajka. A jak masz MacBooka to zdjęcia trafiają na komputer niemal same.
Samsung S24 to z kolei propozycja dla tych, co lubią mieć wybór. Trzy aparaty: główny 50 Mpx, ultraszerokokątny 12 Mpx i teleobiektyw 10 Mpx z 3x zoomem optycznym. Space Zoom AI daje zbliżenie do 30x — brzmi nieprawdopodobnie, ale w dobrych warunkach faktycznie działa. Nocne ujęcia też są mocne, ProVisual Engine robi swoje.
Flagowce są drogie — to fakt. Ale trafiają na promocje częściej niż myślisz. Z mojego doświadczenia warto regularnie zaglądać po aktualne okazje — aktualne promocje na smartfony potrafią obniżyć cenę o kilkaset złotych, szczególnie przy premierach nowych modeli.
Nocne zdjęcia przede wszystkim — Pixel 9, bez dyskusji. Chcesz spójności i Apple ekosystemu — iPhone 16. Lubisz mieć zoom i wszechstronność — Samsung S24. Każdy z nich robi naprawdę świetne zdjęcia. Tu nie ma złego wyboru.